Greenvelo Białystok-Białystok ;)

Dzień 1 Wrocław – Białystok – Supraśl

Wybierając się pociągiem do Białegostoku należy mieć w razie czego na względzie, że rowery mają pierwszeństwo nad bagażem (przynajmniej tak było w intercity). Myśmy o tym dowiedzieli się dość późno i połowę drogi staliśmy z rowerami w przejściu 🙂 Sytuacja była o tyle zabawna, że za każdym razem gdy ktoś do pociągu wchodził lub przechodził między przedziałami trzeba było rowery przestawiać. Do zabawy doszedł jeszcze wózek. Pani do której wózek należał była nam za pomoc w przestawianiu bardzo wdzięczna. Święcie przekonani że w wózku smacznie śpi dziecko każdemu pasażerowi tłumaczyliśmy że musimy je przesunąć.  Rosjanin, który chciał przejść czekał naprawdę długą chwilę – około pół godziny, żeby przypadkiem nie obudzić dziecka. Okazało się, że w wózku były dwa mopsy. Tak, dwa psy. W Warszawie mopsy opuściły pociąg, rowery znalazły się na miejscu dla nich przeznaczonych i dalszą część podróży mogliśmy spędzić już wygodnie na fotelach.

Białystok

Trasa Białystok – Supraśl przyjazna dzieciom – w Białymstoku jest dużo ścieżek rowerowych. Nie trzeba jeździć ulicami. Przy przejazdach rowerowych trzeba jedynie trochę poczekać – są „samowyzwalacze” świateł 😉 Do samego Supraśla również dojedziemy ścieżką rowerową. Jedyne na co trzeba się przygotować to lekkie górki 🙂

Dzień 2 Supraśl – Nowa Łuka (zalew Siemianówka)

Na koniec dnia dojechaliśmy do Nowej Łuki. Piękna miejscowość położona nad zalewem Siemianówka.

Pokoje Żubr nad Zalewem – polecamy!
Zalew Siemianówka

Dzień 3 – Zalew Siemianówka – Białowieża

„Skoro świt” wybraliśmy się do Białowieży.

Rezerwat pokazowy żubrów

Dzień 4 – Białowieża – Hajnówka – Czeremcha – Gruzka

Z Białowieży dojechaliśmy do Hajnówki na PKP skąd mogliśmy dostać się do Czeremchy. Jeżdzą tam Koleje Mazowieckie, które bardzo polecamy. Było mnóstwo rowerzystów i dla każdego znalazło się bez problemu miejsce. Do Gruzki dojechaliśmy już na kole.

Białowieża – Hajnówka

Na koniec dnia dojechaliśmy na nocleg pośrodku niczego. Mała miejscowość. Wokół same lasy. Na wstępie powitani zostaliśmy butelką swojskiego bimbru. Gościnność na wschodzie potrafi mile zaskoczyć. Mieliśmy też możliwość zrobienia grilla. Nie mieliśmy na grilla kompletnie nic ale dla Właścicielki nie było to problemem. Podwiozła nas do najbliższego sklepu (oddalonego 10 km!). Z pełnym ekwipunkiem mogliśmy powitać pyszną kolacją również kolejnych przybyszy.

Miejscówka idealna – „Kolonia Polaka”

Dzień 5 – Gruzka – Szerszenie

Tym razem zostaliśmy powitani koszem pełnym wiejskich jaj. Jajecznica na śniadanie była przepyszna!

Dzień 6 – Szerszenie – Mielnik – Siemiatycze

Na trasie z Szerszeni do Siemiatycz można zwiedzić prywatny zamek.

Korona Podlasia

Jadąc dalej wzdłuż rzeki trafić można do kopalni kredy.

Kopalnia kredy w Mielniku

Dzień 7 – Siemiatycze – Hajnówka – Białystok – Wrocław

Powrót zostawiliśmy sobie już na jazdę pociągiem.

Hajnówka – Białystok

W Białymstoku podstawiono zamiast pociągu Dart pociąg starej generacji. My wyszliśmy na tym o wiele lepiej – było wiele miejsc rowerowych. Trudność mieli pasażerowie spragnieni jedzenia i picia 🙂

Uwaga 🙂 Trasa Greenvelo Białystok-Białystok zajmuje 250 km 🙂

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij